Sensei Patryk Chmielewski (4 dan)

Aikido, Mysłowice, Katowice, Sztuki walki, Japonia, Treningi, Morihei Ueshiba
Gdy 10 października 2000r Patryk po raz pierwszy pojawił się na treningu Aikido w shudokan dojo w Bytomiu, nie wiedział jeszcze, że stanie się ono jedną z najważniejszych rzeczy w jego życiu. A jednak... Z treningu na trening coraz bardziej wciągały go nie tylko ćwiczenia związane z wykonywaniem technik i tym, co w Aikido widać na pierwszy rzut oka, czyli rzuty, dźwignie i pokonywanie przeciwnika jego własną siła, ale także filozofia i kultura wschodu - czyli medytacje, wewnętrzny spokój i harmonia.
 
Codzienne treningi - przez kilka lat w Bytomiu, a następnie dodatkowo w Będzinie - przynosiły szybki efekt i wraz z nowymi umiejętnościami na ścianie pojawiały się kolejne dyplomy świadczące o zdaniu egzaminów na poszczególne stopnie kyu.
 
W wieku 25 lat dostąpił zaszczytu zdawania na pierwszy stopień mistrzowski przed sensei A. Sato. Na żywo towarzyszyłam i jednocześnie mocno przeżywałam ten egzamin a w szczególności najbardziej wyczekiwane i bardzo pokazowe randori. To trzeba zobaczyć ?
 
Z biegiem czasu zapał i pasja Patryka nie mijały. Staże szkoleniowe, instruktorskie, obozy pozwalały mu się jeszcze bardziej doskonalić. I gdy dołączyć do tego radość, jaką sprawia mu przekazywanie swojej wiedzy innym, jasne stało się, że musi powstać jego własny klub - Mysłowicka Sekcja Aikido.
 
Ale zanim się to stało, z ognikami w oczach zaczynał od asystowania swojemu sensei Grzegorzowi Pietrzykowi , prowadził rozgrzewki i inne elementy treningu. Czekał tylko na możliwość poprowadzenia swojego pierwszego treningu w całości. A później już poszło z górki.
 
I tak swoją pasją zaczął zarażać innych- młodszych, którzy nie bardzo jeszcze rozumieją, czym jest wewnętrzna harmonia, którą daje Aikido, ale za to chętnie uczą się nowych technik i starszych, którzy z całych sił pragną poznawać wszystkie tajniki Aikido.

Egzaminy: 2005- 1 dan, 2008- 2 dan, 2012 - 3 dan, 2016 - 4 dan
 
Pozostaje z nadzieją, że moja skromna osoba jest, choć trochę ważniejsza, niż jego pasja do aikido :)
 
Ania Babczyńska-Chmielewska